NOWENNA POMPEJAŃSKA

Kategoria: Kościół

„Za każdym razem gdy chcesz uzyskać ode mnie jakąś łaskę, odpraw na moją cześć trzy nowenny błagalne, odmawiając 15 tajemnic mojego różańca, a potem odpraw trzy nowenny dziękczynne”


Twórca Kultu – bł. Bartolo Longo

 

Bartolo_LongoBłogosławiony Bartolo Longo, założyciel słynnego sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Pompejach przyszedł na świat 10 lutego 1841 roku w Latiano w południowych Włoszech. Pobożni rodzice, przekazali mu najwyższe wartości duchowe i nauczyli go także modlitwy różańcowej.

Po ukończeniu szkoły elementarnej i średniej podjął studnia prawnicze na Uniwersytecie w Neapolu i Lecce. Studia zakończył doktoratem. Tu zaraził się duchem laickim i oddał się modnym w tym czasie praktykom spirytystycznym. Nawet przyjął „święcenia kapłańskie” i jako kapłan szatana przez całe lata wyśmiewał Kościół Katolicki, księży, a także zwalczał wszelkie zagadnienia związane z religią katolicką. Wrócił do wiary dzięki przyjaźni z profesorem Vincenzo Pele oraz oddziaływaniu o.Alberta Radeute, dominikanina. Powrót do Boga zupełnie zmienił jego drogi. Porzucił błyskotliwie rozpoczętą praktykę sądowniczą w Lecce na rzecz działalności religijnej. Jak niegdyś Szaweł pod Damaszkiem, tak on oświecony łaską Bożą, zwrócił się do Boga, co ma czynić, by odpokutować za swoje grzechy i osiągnąć spokój sumienia. Usłyszał w głębi serca głos, który mówił: „Jeżeli pragniesz spokoju duszy i kiedyś jej zbawienia, rozszerzaj nabożeństwo Różańca Świętego, bo ten, kto to czyni, nigdy nie zginie” Tak obiecała Matka Boża św. Dominikowi. Longo podniósłszy rękę do góry na znak przysięgi rzekł: ”Jeżeli Twoja obietnica, Matko jest prawdziwa, to na pewno odzyskam upragniony spokój sumienia i będę zbawiony, bo nie opuszczę tej krainy, dopóki nie rozszerzę Twego nabożeństwa różańcowego stąd jak najdalej”. Longo dotrzymał swego przyrzeczenia.

Został świeckim tercjarzem dominikańskim i poświęcił życie Maryi Różańcowej. Aby wyeksponować upodobanie do modlitwy różańcowej, przyjął imię brata Rosario. Zaczął w okolicy katechizację i szerzenie Różańca. 13 października 1875 roku sprowadził do Pompejów do podupadłej parafii wizerunek Maryi Różańcowej, który nazwał: „Narzędziem do realizacji jednego z największych zamierzeń Bożego Miłosierdzia”. Ten fakt ożywił religijnie miejscową społeczność. Longo wraz ze swoją małżonką hr. Marianną de Cusco, żarliwą współpracownicą w apostołowaniu, wznosi na ruinach pompejańskich wspaniałą świątynie, dziś o światowej sławie wśród Jej czcicieli. Rozwija w Pompejach działalność misyjną, zakłada sierocińce, domy opieki dla dzieci więźniów, żłobki, szkoły i warsztaty pracy dla miejscowej młodzieży. Na gruzach starego miasta, gdzie ciążyła pamięć wieków o starożytnej ponurej tragedii, powstało dzięki niemu nowe miasto – miasto Królowej Różańcowej. Miasto co roku odwiedza 4 mln pielgrzymów.

 Longo pisał też książki o historii Różańca Świętego, układał nowenny oraz modlitewnik dla potrzeb świątyni. Jest też fundatorem Zgromadzenia Sióstr Różańca Świętego w Pompejach. Jako tercjarz dominikański wielokrotnie zwracał się w imieniu Maryi do świata, rozpowszechniał Jej chwałę i głosił Jej cuda. Temu celowi służyło czasopismo „Różaniec Nowej Pompei”.

Dawny satanista, oddany konwertyta, szanowny prawnik i opiekun sierot przeżył 85 lat. Zmarł 5 października 1926 roku. Grobowiec Longo i Jego żony znajduje się w krypcie sanktuarium.

 Obietnica Matki Bożej, że ten kto propaguje  Różaniec, zostanie zbawiony, spełniła się, gdyż papież Jan Paweł II wyniósl na ołtarze Apostoła Różańca Świętego –  Bartolo Longo ceremonią beatyfikacji w dniu 26 października 1980 roku.

Historia obrazu Królowej Różańca Świętego

Madonna.eps13 listopada 1875 roku, znany już w tym czasie z działalności apostolskiej Bartolo Longo sprowadził do Pompejów, do podupadłej parafii, wizerunek Maryi Różańcowej, który nazwał: Narzędziem do realizacji jednego z największych zamierzeń Bożego Miłosierdzia.

Ten fakt ożywił religijnie miejscową społeczność. Warto zatem, poznać szczegóły związane z nabyciem obrazu i nadzwyczajne wydarzenia związane z wizerunkiem Najświętszej Maryi Panny.

Bartolo Longo gorliwy apostoł różańca, rozpoczyna starania związane z zakupem obrazu Pani Różańcowej. W jednym z neapolitańskich sklepów znalazł nawet odpowiedni obraz, jednak nie było go stać na jego zakup. Potem dowiedział się, że obraz ten nie odpowiadał wymaganiom prawa kanonicznego, które wówczas stanowiło, że święte obrazy muszą być namalowane farbą olejną, na płótnie lub drewnie. Ten wizerunek był natomiast papierowym oleodrukiem. W drodze powrotnej Bartolo rozmawiał na ten temat z zakonnikiem Alberto Radente, który opowiedział mu o obrazie, jaki pewna zakonnica, matka Conetta, przechowywała w swoim klasztorze. Zakonnik zachęcał go, by poprosił o ów wizerunek. Pierwotnie obraz ten Alberto znalazł w sklepie z rupieciami i nabył za znikomą cenę – równowartość jednego dolara. Po jakimś czasie podarował go zakonnicy. Bartolo obejrzał obraz, który bardzo się mu nie spodobał, zarówno z powodu jego nędznego stanu, jak i braku wartości artystycznych. Opisał go tymi słowami: Nie tylko był podziurawiony przez robactwo, ale ponadto Madonna miała pospolity, typowy dla wieśniaczek, wyraz twarzy…nad głową brakowało kawałka płótna… Jej opończa cała była popękana. Nie wspomnę już o brzydocie innych postaci. Św. Dominik wyglądał jak skończony prostaczek. Na lewo od Maryi stała św. Róża. Potem zmieniłem ją na św. Katarzynę Sieneńską Wahałem się czy mam przyjąć ten podarunek, czy też podziękować. W końcu wziąłem go. Do tej decyzji skłoniła Bartolo matka Concetta, mówiąc: Weź go; zobaczysz, że Matka Boża użyje tego obrazu, by zdziałać mnóstwo cudów. Okazało się, że były to prorocze słowa. Wizerunek był za duży, by Bartolo mógł sam go przewieźć. Zawinął go więc w prześcieradło i oddał wozakowi, który przewoził różne towary między Neapolem a Pompeją. Nie znając zawartości paczki woźnica położył ją na stercie obornika, który wiózł na pobliskie pole. W ten oto, zdawałoby się złowróżbny sposób, Matka Boska Różańcowa przybyła do Pompei 13 listopada 1875 roku.

Pompei_duomoObecnie, co roku wierni obchodzą uroczyście rocznicę tego wydarzenia. Dwa miesiące po przybyciu, w styczniu 1876 roku, ukończono już pierwszą renowację obrazu, co zbiegło się z założeniem przez Bartolo Longo Bractwa Różańca Świętego. Kolejne prace przy wizerunku wykonał w roku 1879 Maldarelli, artysta z Neapolu, który początkowo uznał to przedsięwzięcie za beznadziejne. Kolejny raz odnawiał obraz w roku 1965 pewien artysta z Watykanu. Specjalnie dla Madonny Bartolo wzniósł wspaniałą świątynię. Wybudowano ją dzięki skromnym datkom ubogich oraz dużych pieniędzy bogatych. Podczas budowy doszło do trzech zdumiewających cudów. Pierwszy dotyczył dwunastoletniej dziewczynki, Clorindy Lucarelli, ofiary okrutnych epileptycznych ataków. Zrozpaczeni krewni chorej obiecali złożyć poważną ofiarę na budowę, jeśli tylko dziecko powróci do zdrowia. Clorinda wyzdrowiała w dniu, gdy wizerunek wystawiono na widok publiczny. Dwaj lekarze uznali jej wyleczenie za cud. Conetta Vasterilla, młoda umierająca kobieta, odzyskała zdrowie, gdy złożono podobną obietnicę. W dniu 8 maja 1876 roku, gdy położono kamień węgielny, o. Anthony Varone, umierający z powodu gangreny, po przyjęciu Sakramentu Chorych został nagle uleczony. Już następnego ranka odprawił Mszę Świętą i w dniu Różańca Świętego oznajmił z ambony o swym cudownym powrocie do zdrowia. Miesiąc później wyzdrowiała Giovannina Muta. Znajdowała się w ostatnim stadium gruźlicy, gdy znajomi nakłonili ją, by złożyła przed Maryją z Pompei pewne obietnice. Gdy 8 czerwca Madame Muta leżała w łożu, miała wizję obrazu Matki Boskiej z Pompei- choć nigdy wcześniej go nie widziała. Maryja rzuciła jej wstążkę, na której było napisane: ,,Giovannina Muta, Dziewica z Pompei spełni twą prośbę”. Gdy postać zniknęła, chora była już zupełnie zdrowa. Doszło też do innych cudów, ale jest ich zbyt wiele, by je tu wszystkie opisać. Po wybudowaniu sanktuarium Bartolo poświęcił się niesieniu pomocy sierotom, pisaniu książek o historii Różańca Świętego, układaniu nowenn oraz modlitewnika dla świątyni. Cudowny obraz Matki Bożej znajduje się w głównym ołtarzu tego artystycznie ozdobionego kościoła. Umieszczony w złotej ramie kolorowy wizerunek przedstawia siedzącą na tronie Madonnę. Na jej kolanach spoczywa Dzieciątko Jezus trzymające w rączkach różaniec św. Dominika, podczas gdy Maryja trzyma różaniec św. Katarzyny z Sieny.

Kiedyś papież Leon XIII powiedział: Bóg dał nam ten wizerunek, byśmy za jego pośrednictwem zyskali łaski, które poruszą cały świat. Ten niegdyś tak źle potraktowany obraz, zakupiony za równowartość dolara, który przybył w opłakany sposób do Pompei, dziś ozdobiony jest diamentami i perłami, które podarowali Maryi Jej wdzięczni czciciele. Obietnica Matki Bożej, że ten kto propaguje Jej różaniec, zostanie zbawiony, spełniła się, gdy papież Jan Paweł II potwierdził zbawienie duszy Bartolo Longo ceremonią beatyfikacji w dniu 26 października 1980 roku.

Kopia obrazu Matki Bożej Różańcowej czczona jest w Skoczowie na Kaplicówce w kaplicy św. Jana Sarkandra. Na wzgórzu tym w 1995 roku stanął Piotr naszych czasów Papież Jan Paweł II. Od 2 sierpnia 2008 roku odprawiane jest tu każdego drugiego dnia miesiąca Nabożeństwo Pompejańskie kończące się Mszą Świętą.

Kopia obrazu z Pompei znajduje się również w małej kaplicy różańcowej w kościele Parafii Rzymskokatolickiej Przemienienia Pańskiego w Wieńcu, ul. Parkowa 58 poczta Brześć Kujawski. Obraz ten został umieszczony przed ołtarzem soborowym w kościele i był tam przez cały miesiąc różańcowy. Do kaplicy różańcowej został procesjonalnie przeniesiony na zakończenie rekolekcji adwentowych w 2003 r., a uroczyście poświęcony podczas wizytacji kanonicznej Parafii przez Księdza Biskupa Wiesława Meringa, ordynariusza

diecezji włocławskiej w dniu  5 września 2004 r. Dnia 13 grudnia 2008 r. obraz Matki Bożej Różańcowej został w nocy wykradziony z kościoła parafialnego przez złodziei. Po trzech godzinach obraz został odnaleziony przez policyjnego psa.

W październiku 2009 roku, włączając całą parafię, odmawiano tu przed wizerunkiem Królowej Różańca Nowennę Pompejańską. Nowenna wrosła już w parafię.

Źródłem różańca jest Pismo święte

Różaniec jest modlitwą ewangeliczną, bowiem w Piśmie Świętym znajdujemy jego korzenie. Główna część „Zdrowaś Maryjo” przytacza przecież pozdrowienie archanioła Gabriela ze Zwiastowania Maryi (Łk 1, 28). Dalsza część modlitwy jest pozdrowieniem i błogosławieństwem Elżbiety dla Maryi (Łk 1, 42).

Modlitwę „Ojcze Nasz” przekazał uczniom sam Pan Jezus (Mt 6,9), a Chwała Ojcu jest rozwinięciem trynitarnej formuły wypowiedzianej przez Jezusa wysyłającego uczniów z misją (Mt 28, 19).

Spośród rozważanych tajemnic jedynie czwarta i piąta chwalebna (Wniebowzięcie i Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową Nieba i Ziemi) nie są udokumentowane w Piśmie świętym, ale czerpią z niej inspirację.

To biblijne pochodzenie sprawia, że różaniec, chociaż często łączony ściśle z Maryją, to tak naprawdę jest modlitwą do Jezusa. Celem tej modlitwy pozostaje akt wiary w Jezusa Chrystusa, przeżyty z Maryją, która jest matką wspólnoty Kościoła. Można by powiedzieć, że jest to patrzenie na życie Jezusa oczyma Maryi.

Ta prosta modlitwa prowadzi do samego centrum tajemnic wiary chrześcijańskiej. Tym samym staje się najprostszą szkołą kontemplacji, pozwalającej rozważać poszczególne wydarzenia z życia Zbawiciela.

Jak odmawiać Nowennę Popejańską:

Nowenna_pompejanska_1

Nowenna_pompejanska_2

Autor: Tadeusz Kopeć – ADŚ Cieszyn

Źródło: pompejanska.pl